Czy każda firma musi wyznaczyć Inspektora Ochrony Danych?
Nie każda. Obowiązek dotyczy m.in. organów i podmiotów publicznych oraz
administratorów, których główna działalność polega na przetwarzaniu na dużą skalę lub
regularnym monitorowaniu osób na dużą skalę. Wiele firm nie ma takiego obowiązku, ale może
powołać inspektora dobrowolnie. Co dotyczy Twojej organizacji — ustalamy podczas przeglądu.
Kto odpowiada za zgodność z RODO — administrator czy inspektor?
Administrator danych, na podstawie art. 24 RODO. Inspektor doradza, monitoruje
przestrzeganie przepisów i jest punktem kontaktowym dla organu nadzorczego oraz osób, których
dane dotyczą. Mówię o tej granicy wprost i zapisuję ją w umowie.
Mamy monitoring w firmie. Od czego zacząć, żeby był zgodny z przepisami?
Od dokumentacji, nie od kamer. Cel i zakres monitoringu wpisuje się do aktów
wewnętrznych, ustala okres przechowywania nagrań, informuje pracowników przed uruchomieniem
i oznacza teren. Ocena skutków (DPIA) jest potrzebna dopiero po przekroczeniu określonych
progów — zaczynamy od krótkiego testu progowego, zamiast robić ją na wszelki wypadek.
Czy biuro rachunkowe potrzebuje od nas umowy powierzenia?
Zależy od roli, w jakiej występuje. Jeżeli przetwarza dane w imieniu i według
poleceń administratora — tak. Jeżeli decyduje samodzielnie o celach i sposobach przetwarzania,
jest odrębnym administratorem i umowa powierzenia byłaby błędem. Rozstrzygnięcie należy do
administratora i warto je utrwalić na piśmie.
Czy mój obiekt musi mieć instrukcję bezpieczeństwa pożarowego?
Nie każdy — obowiązek zależy między innymi od przeznaczenia obiektu, jego
powierzchni i kwalifikacji pożarowej. Zamiast zgadywać na odległość, ustalam to podczas
bezpłatnego przeglądu wstępnego.
Co ile trzeba aktualizować instrukcję bezpieczeństwa pożarowego?
Okresowo — nie rzadziej niż raz na dwa lata — oraz każdorazowo po zmianie
wpływającej na warunki ochrony przeciwpożarowej: przebudowie, zmianie sposobu użytkowania,
zmianie wyposażenia czy procesu. W praktyce to właśnie ta druga sytuacja unieważnia dokument
między przeglądami.
Jak wygląda praktyczne sprawdzenie warunków ewakuacji?
Przygotowuję scenariusz dopasowany do obiektu, ustalam termin i zakres,
a przed ćwiczeniem należy powiadomić właściwego komendanta Państwowej Straży Pożarnej.
Po wszystkim powstaje protokół z wnioskami — i to on jest najcenniejszy, bo pokazuje,
co w praktyce nie zadziałało.
Czy przejmiecie obsługę BHP w naszej firmie na stałe?
Współpracuję jako ekspert zewnętrzny na zleceniu: ocena ryzyka zawodowego,
audyt stanu BHP, instrukcje stanowiskowe, doradztwo przy zaleceniach pokontrolnych oraz
zestawienie terminów badań, szkoleń i przeglądów. Nie przejmuję funkcji służby bhp —
zadania, które przepisy przypisują tej służbie, zostają w zakładzie. Zakres ustalamy po przeglądzie, pod konkretny zakład.
Co powinna zawierać ocena ryzyka zawodowego, żeby nie była martwym dokumentem?
Musi opisywać stanowiska takie, jakie są dziś — z maszynami, substancjami
i czynnościami, które doszły po ostatniej aktualizacji. Do tego środki profilaktyczne, które
realnie zastosowano, i zapoznanie pracowników. Ocena, której nikt nie zmienił po zmianie
parku maszynowego, nie chroni ani pracownika, ani pracodawcy.
Zbliża się kontrola. Da się jeszcze coś zrobić?
Zwykle tak. Zaczynamy od przeglądu tego, o co realnie pyta kontrolujący,
i ustalamy kolejność: co da się zamknąć przed terminem, a co wymaga dłuższego działania.
Nie tworzę dokumentacji, która wygląda dobrze, ale nie odpowiada temu, co dzieje się w firmie
— to w razie zdarzenia obraca się przeciwko właścicielowi.
Mamy już firmę BHP i kancelarię od RODO. Po co Wy?
Jeśli obsługa działa i dokumentacja odpowiada temu, co dzieje się w firmie —
nie ma powodu nic zmieniać i powiem to wprost. Problem zaczyna się tam, gdzie każdy obszar
prowadzi kto inny i nikt nie patrzy na całość: ocena ryzyka nie wie o nowej linii, rejestr
czynności nie wie o nowym systemie, a instrukcja pożarowa opisuje układ sprzed przebudowy.
Bezpłatny przegląd pokazuje, czy tak jest — i nie wymaga zrywania żadnej umowy.
Co, jeśli przegląd wykaże dużo braków?
To nie jest powód do niepokoju. Dostajesz listę
uporządkowaną według pilności: co trzeba zamknąć od razu, co może poczekać, a co jest
wyłącznie dobrą praktyką. Sam decydujesz, co i w jakiej kolejności robisz — możesz część
wykonać własnymi siłami. Świadomość braku jest zawsze lepsza niż jego odkrycie w dniu
kontroli albo po szkodzie.
Ile to kosztuje?
Zakres wynika z obiektu i organizacji, więc nie podaję cennika z sufitu.
Wycenę przedstawiam po bezpłatnym przeglądzie wstępnym — dopiero wtedy wiadomo, co realnie
trzeba zrobić.
Czy obsługujecie firmy poza Dolnym Śląskiem?
Priorytetowo Wrocław i Dolny Śląsk, bo przegląd wymaga obecności na miejscu —
nie robię go zdalnie na podstawie zdjęć. Przy większych zleceniach dojazd do ustalenia.
Zobacz obszar działania.