Polisa nie jest gwarancją wypłaty. Po pożarze ubezpieczyciel odtwarza przebieg zdarzenia i sprawdza, czy obowiązki, które przyjąłeś, były wykonane. Robi to na podstawie dokumentów — bo to one zostają, gdy budynek już nie.
Dwie różne podstawy odmowy
1. Wina umyślna i rażące niedbalstwo
Kodeks cywilny zwalnia ubezpieczyciela z odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną umyślnie. Przy rażącym niedbalstwie odszkodowanie co do zasady się nie należy — chyba że umowa lub ogólne warunki stanowią inaczej albo zapłata odpowiada w danych okolicznościach względom słuszności.
2. Powinności zapisane w OWU — droga łatwiejsza dla ubezpieczyciela
Spór o rażące niedbalstwo jest dowodowo trudny. Znacznie prościej wykazać niedochowanie konkretnej powinności z ogólnych warunków umowy: utrzymywania dokumentacji przeciwpożarowej, terminowych przeglądów instalacji, usuwania stwierdzonych usterek. Tego dowodzi się samym brakiem dokumentu.
Do tego dochodzi możliwość zmniejszenia świadczenia, jeżeli naruszenie obowiązków przyczyniło się do zwiększenia szkody albo uniemożliwiło ustalenie jej okoliczności.
Po co sięga rzeczoznawca
- Instrukcja bezpieczeństwa pożarowego i data jej ostatniej aktualizacji.
- Protokoły przeglądów instalacji elektrycznej, gazowej, kominowej.
- Protokoły przeglądów i konserwacji urządzeń przeciwpożarowych oraz gaśnic.
- Dokumentacja praktycznego sprawdzenia ewakuacji.
- Potwierdzenia szkoleń i wyznaczenia osób do zadań z zakresu ochrony ppoż.
- Dokumentacja prac niebezpiecznych pożarowo, jeśli takie prowadzono.
Najkosztowniejszy dokument: protokół z niezamkniętymi uwagami
Protokół, w którym opisano usterkę, a nikt jej nie usunął, działa przeciwko właścicielowi mocniej niż brak protokołu. Jest datowanym dowodem, że problem był znany. Dlatego każda uwaga powinna mieć widoczne domknięcie: co zrobiono, kiedy i kto potwierdził.
Czego nikt uczciwy Ci nie obieca
Nie gwarantuję wypłaty odszkodowania — nie zrobi tego żaden doradca ani rzeczoznawca. To, co realnie da się zrobić, to nie dawać ubezpieczycielowi łatwego argumentu: dokumentacja odpowiadająca stanowi faktycznemu, aktualne przeglądy i zamknięte uwagi.
Sprawdź u siebie w pięć minut
- Kiedy była ostatnia aktualizacja instrukcji? Czy od tego czasu zmienił się obiekt?
- Czy w ostatnich protokołach są uwagi bez potwierdzenia usunięcia?
- Czy przeglądy są aktualne i czy da się je okazać w jednym miejscu?
- Czy osoby wyznaczone do zadań ppoż. nadal pracują w firmie?
- Czy plan w dokumentacji zgadza się z układem, który widzisz na obiekcie?
Każde „nie wiem” w tej liście to miejsce, w którym po szkodzie zaczyna się rozmowa o zmniejszeniu albo odmowie świadczenia.